|
Polskie firmy za granicą sprzedają spodnie, koszule i kurtki w sklepach Reserved, Tatuum i House. Buty - w sklepach Gino Rossi i Wittchen. Marki brzmią obco, toteż klienci nie zawsze wiedzą, że to polskie sklepy.
Najwięcej sklepów za granicą ma gdańska firma LPP, która sprzedaje ubrania pod markami Reserved i Cropp, łódzki KAN z Tatuum, Gino Rossi i Carry.
- Teraz sam dobry produkt i dobra obsługa nie wystarcza. Trzeba nawiązać więź z klientem opartą na wzajemnym zaufaniu, wtedy można zdobyć każdy rynek - wyjaśnia Chris Daffy, ekspert z zakresu sprzedaży i obsługi klienta.
W tym roku firmy planują otworzyć ponad 40 sklepów za granicą. Szkoda tylko, że niewielu klientów kojarzy kupowaną markę z Polską, ale wtedy sprzedaż nie szła by tak dobrze jak teraz. Może się to zmienić, gdy poprawimy wizerunek Polski za granicą.
|